Tyle lat. Tyle lat.
Tyle lat pisania.
Okazało się, że pisałam po piasku.
Przyszła fala i...
Po zapiskach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Orkiestra nurtu rzecznego
Czas to z jednej strony coś niewidzialnego i nieuchwytnego, coś co mogłoby stanowić definicję abstrakcji i antonim namacalności. To coś, co ...
-
Siedzę przy oknie, bo jeszcze nie chcę spać. Mimo, że znużenie daje o sobie znać, siedzę i słucham, jak szczeka pies. Nawet nie wiem, do kog...
-
Pewnie chciałoby się popisać o tym co jest, co właśnie było. O domu, o Wielkanocy, o przyjaciołach i tradycji. O wiośnie, która czasem bawi ...
-
Tak, to pierwszy post na bardzo prostym blogu prostej autorki. Chcę mówić o tym, co leży na sercu nie tylko mnie, ale i osobom, z którymi ma...
Dla czego, czy już koniec z nowymi wpisami?
OdpowiedzUsuń;(
OdpowiedzUsuńWcale nie chodzi mi o wpisy tutaj. To przenośnia. Mówię o treściach z życia. Pewnych motywach, przemyśleniach. Czasem pewne rzeczy okazują się nieprawdziwe lub stracone.
OdpowiedzUsuńOczywiście kuferka nie zawiodę! :)