Stawiam stopę, bo cała się chwieję...
Co jest stabilne?
Twarz jakby obok, a za witryną. Życie jakby we mnie, a obok.
Podmuch wiatru nad jeziorem. Był. Nie ma.
Szukam tylko nie znajdując.
Po co siedzisz we mnie?
Jak niesforny odłamek szkła w oku.
I drąży i drąży, ja ciągle słyszę.
Brakuje odwagi, brakuje motywacji.
Myśli jak sieć rybacka poplątane, z daleka plamiste...
Chcę wykrzyczeć, a nie mogę. Chcę wyśpiewać!

Czekam na kolejny wpis ; )))
OdpowiedzUsuń